Przed napisaniem tego posta sprawdziłem ceny w biurach podróży na końcu napiszę wam ile kosztowała by taka podróż z biura a ile będzie kosztowała z tą ofertą.
Niestety nie mamy bezpośredniego lotu do Rabatu w Maroko, więc będziemy musieli się przesiąść w Paryżu.
Zaczniemy naszą podróż od lotniska we Wrocławiu gdzie o godz 12 polecimy do Paryż Beauvais liniami Wizz Air (najtańsze połączenie). Na lotnisku w Paryżu będziemy o godz 14:00, mamy trochę czasu na odpoczynek gdyż lot do Rabatu mamy o 16:15. Udamy się tam liniami Ryanair na miejscu w stolicy Maroka będziemy o 18:15
Szczegółowy plan połączeń przedstawiam na zdjęciu poniżej.
Od razu loty powrotne:
Po łącznych 4 godz lotu, możemy zacząć naszą przygodę po Maroku.
Jak się wydostać z lotniska?
Międzynarodowe lotnisko położone 8 km od centrum Rabatu,
administracyjnej stolicy Maroka. Jest to nieduże lotnisko. Rocznie obsługuje
ponad 300 tysięcy pasażerów. Lotnisko posiada
jeden pas startowy. System komunikacyjny na lotnisku nie jest dobrze
rozwinięty. Do dyspozycji pasażerów są tylko taksówki. Możliwe jest też
ewentualnie wypożyczenie samochodu.
Taksówki są dostępne przed lotniskiem, 24 godziny na dobę. Przejazd do centrum
Rabatu to koszt około 100 dirham czyli około 37 zł (liczymy znowu 2x powrót na lotnisko za 9 dni)
Gdzie nocować?
MEDINA SURFING ASSOCIATION tak nazywa się hostel który wybrałem.
Wyposażenie
- Wymiana walut
- Sejf
- Hol
- Internet / Wi-Fi
- Prysznice z gorącą wodą przez całą dobę
- Pralki
- Dostep do internetu w czesciach wspólnych
- Kawiarenka internetowa
Wliczone w cenę
- Przechowalnia bagażu
- Śniadanie
- Pościel
- Ręcznik
Co do ceny za nocleg, wszystko na zdjęciu poniżej. Jak i zdjęcia hostelu.
Komunikacja
Nie znalazłem żadnych zniżek jeśli chodzi o komunikację w Rabat lecz mamy do dyspozycji tramwaje, autobusy pociągi do centrum, taksówki, bądź możemy wypożyczyć samochód wybór wypożyczalni jest podobno duży.
Jedyne co udało się ustalić to koszt biletu na autobus, wynosi on 4 dirhamy czyli jakieś 1,48 obecnie 1 dirham kosztuje 0,37 gr.
Jedzenie i zakupy
Kuchnia Maroka należy do najbardziej urozmaiconych w
regionie. Trudno określić jednak, jakiś charakterystyczny dlań smak i mimo
różnorodności, jak na mój gust, jest zbyt nieśmiało doprawiona. Kulinarne
filary Maroka tworzą trzy dania: tadżina, kuskus i miętowa herbata.
Tadżina, najbardziej charakterystyczna dla Maroka potrwa
wzięła swą nazwę od glinianego naczynia, w której jest przyrządzana i
serwowana, ze specyficzną, smukłą pokrywką w kształcie stożka. Na dnie tadżiny
układa się kawałki mięsa, które przykrywane są następnie warzywami. Taka
kompozycja dusi się powoli na węglach kusząc zapachem i wyglądem.
Kuskus uchodzi w Maroku za specjalność narodową, ale jest
znany również w Polsce. Wydawałoby się, że podobnie jest z miętową herbatą, ale
tak nie jest. Marokańska herbata miętowa przyrządzana jest z zielonej herbaty
typugunpowder, jest ekstremalnie słodka i tapla się w niej tyle mięty, ile u
nas starczyłoby na tydzień dla całej rodziny. Czasami gałązki mięty wystają ze
szklanki, dosłownie kłując konsumenta w nos.
Tadżinę, kuskus i herbatę znajdziemy raczej w
restauracjach. Po coś do przekąszenia bądź na wynos trzeba udać się do
kebabowni albo kafejki, gdzie zaproponują nam omlet, kebab lub kanapkę.
Piwo w Maroku jest drogie. Małe piwo (0.25cl) w
podrzędnym lokalu kosztuje 15 dirhamów. Najpopularniejszy jest Flag, za nim
mocniejszy Stork. Za najlepsze zaś piwo uchodzi rzadko spotykana Casablanca.
Zakupy
Wszystkie ceny w dirhamach: kawa espresso w kawiarni - 8,
cola - 7, piwo Flag 0.25 - od 15 do 40, kanapka w barze - 25, tadżina - 35,
posiłek w taniej restauracji - 35-40.
Co warto zwiedzić w Rabacie
Szella
Starożytne i średniowieczne ruiny otoczone murami na
przedmieściach oraz zlokalizowana tam nekropolia stanowią doskonały pretekst do
rozmyślań o historii tego miejsca i wdzięczny obiekt fotograficzny leżący na
skarpie ponad doliną. Są to ruiny rzymskiego miasta Sala Colonia opuszczonego
mieszkańców ok XII wieku w związku ze zmianą linii brzegowej Morza
śródziemnego, następnie przez kilka stuleci był to cmentarz królewski, gdzie
chowano zmarłych władców, do czasów współczesnych zachował się minaret meczetu
- tzw. Wieża Hassana wzniesiona tutaj ok. XIII wieku oraz sto lat późniejsze
fortyfikacje i główna brama.
Wieża Hassana
Symbol miasta, jedyna zachowana część meczetu z czasów
panowania kalifa Jakuba al-Mansura, budowana w II poł. XII wieku jako
dziękczynienie po wygranej bitwie pod Alarcos. Meczet nigdy nie został
ukończony, ponieważ pracę nad nim przerwał śmierć władcy w 1190 roku,
istniejące już elementy zniszczyło trzęsienie ziemi w 1755 roku, po którym
zachowały się jedynie podstawy kolumn i stojący do dziś minaret o wysokości
44m. Wieża uznawana jest za wzór marokańskich minaretów. Z ruinami graniczy
Mauzoleum Mohammada V
Mauzoleum Mohammada V
Mauzoleum jest miejscem wiecznego spoczynku sułtana
Mohammada V oraz jego dwóch synów. Zaprojektowane zostało przez Wietnamskiego
architekta Vo Toana w zgodzie z tradycjami architektonicznymi i zdobniczymi
Maroka, zdobią go arabeski i zielony dach - symbol islamu. Budowę ukończono w
1971 roku i od tego czasu jest to częsty cel wycieczek, ze względu na
doskonałość rzemieślników wykańczających wnętrze, które robi olśniewające
wrażenie koronkowością ornamentów.
Muzeum Archeologiczne
Usytuowane w centum miasta za swoje zadanie ma prezentowanie
i popularyzację antycznej historii tego miasta i Maroka w ogółe. Na parterze
zgromadzono eksponaty sprzed 350 tys. lat, kiedy te tereny zajmował tzw.
kultura otoczakowa, znajdziemy tutaj m.in. narzędzia, broń czy ozdoby z tamtego
czasu. Na dziedzińcu można natomiast podziwiać prehistoryczne rzeźby naskalne,
a na II piętrze zgromadzone są marokańskie pamiątki z różnych okresów od antyku
do średniowiecza. Osobny budynek zajmuje ekspozycja dotycząca czasów rzymskiej
okupacji. W muzeum opisy poszczególnych obiektów podane są w języku arabskim
oraz francuskim.
Plaże Rabatu
Tutejsze wybrzeża Atlantyku jest dobrze znany z powodu
pięknych i piaszczystych plaż. Na południe od Rabatu znajdują się plaże Temara
i Skhirat z dobrze rozwiniętą infrastrukturą turystyczną, restauracjami,
kawarniami i klubami, na północ zać mieści się elegancka Plaża Narodów (Plage
des Nations) równie piękna jak dwie wyżej wymienione, ale uznawana za bardziej
atrakcyjną. Przed plażą znajdują się Egzotyczne Ogrody Sidi Bouknadel.
Stare miasto i medyna
Wato poświęcić trochę czasu za spacery po Rabacie ze
szczególnym uwzględnieniem starych zabudowań, bram miejskich, medyny, targów
czy dawnych szkół koranicznych (merdes), tym bardziej że rozciągają się stamtąd
piękne widoki, ponieważ zabytkowe dzielnice położone są dość wysoko ponad dnem
doliny rzeki Wadi Bu Raghragh
Co warto wiedzieć?
- obywatele polscy nie potrzebują wizy do Maroka, jeżeli zamierzają tam przebywać krócej niż 90 dni
- ponieważ teren Sahary zachodniej jest administrowany przez Maroko także tam możemy przebywać bez wizy
- Marokańczycy posługują się językiem arabskim, łatwiej niż w angielskim będzie nam się porozumieć po francusku, więc nawet minimalna znajomość tego języka z pewnością pomoże
- ponad 98% mieszkańców Maroka to muzułmanie
- ceny w Maroko są dość przystępne, często podobne do polskich. Bez problemu powinniśmy znaleźć tani nocleg
- co ciekawe wiele hoteli w Maroko udostępnia turystom swoje… dachy do spania. Cena zazwyczaj ponad połowę niższa. Warto spróbować choć raz
- Maroko to kraj arabski, więc złota zasada- cena wyjściowa jest tylko lekką sugestią, zachęceniem do rozpoczęcia ceremonii targowania
- bankomaty są dostępne, także miejsca wymiany walut. Co ważne poza granicami Maroka dirhamy są niewymienialne więc warto wymieniać je z głową
- Maroko jest stosunkowo bezpiecznym krajem, lepiej jednak wieczorami nie włóczyć się samemu, uważać na kieszonkowców oraz na nachalnych podrywaczy (kobiety)
- Maroko charakteryzują bardzo duże dzienne amplitudy powietrza. Zabierzmy ciepłe ciuchy, bo naprawdę mogą nam się przydać wieczorem. Niekiedy w nocy temperatura spada do kilku stopni powyżej zera
- w Maroko, jak w europejskich krajach śródziemnomorskich, obowiązuje popołudniowa przerwa – sjesta, jednak około godzinę wcześniej, niż np. w Hiszpanii; urzędy i poczta pracują od 9.00 do 12.00, a następnie od 15.00 do 18.00, natomiast sklepy od 9.00 do 20.00 z przerwą w godzinach 12.00 – 15.00; Sobota i niedziela to dni wolne od pracy. Warto pamiętać, że piątek jest dla islamistów dniem modlitw, przez co wiele sklepów i instytucji może być zamykanych od południa. Natomiast hipermarkety są czynne przez 7 dni w tygodniu
- nie należy spożywać wody z kranu, lepiej także unikać lodu w restauracjach. Woda najlepiej butelkowa
- pamiętajmy o zalecanych szczepieniach i postępujmy ostrożnie (obierajmy warzywa i owoce, nie jedzmy potraw, co do których sposobu przyrządzenia mamy obawy)
Podsumowując koszty przelotu + komunikacja z lotniska + nocleg wychodzi 1149 zł za 9 dni.
Natomiast pobyt w Maroku przez biuro podróży będzie nas kosztował 2500 - 3500.
Według mnie jest różnica. Możemy więc podróżować znacznie taniej co polecam.










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz